13 maja 2012

XXXII.


  Nie było to wcale przyjemne, jak promienie odbite od Księżyca wpadały mi prosto w źrenice. Nie mogłam się jednak zasłonić, bo od raku, kiedy wiązka światła padła na mnie, wszystko mi zdrętwiało, jakby za dotknięciem różdżki. Kleira nachyliła się nade mną i powiedziała wprost ucha szeptem:
   - Olim lucem pervenit switch oculus doll inani. Olim lucem pervenit switch oculus doll inani. Olim lucem pervenit switch oculum doll inani! - Z każdym zdaniem było mi coraz lżej na duszy. Po kolei słowa wpadały mi do ucha, po czym kwaterowały się w moim mózgu. Czyżbym została opętana? Nie mogłam zrozumieć co ona do mnie mówi. Każde zdanie powtarzane przez nią było coraz głośniejsze, ale ja słyszałam je coraz ciszej. Nagle poczułam, że wszystkie siły mnie opuszczają, a ja wychodzę w własnego ciała. Zamknęłam oczy i czekałam na najgorsze.
   W tej jednak chwili usłyszałam wycie i siły do mnie wróciły. Światło Księżyca zgasło, a Klaira zamknęła w wielkim zdziwieniu usta. Nie mogła uwierzyć, że przerwano jej rytuał.

   Wycie wilka, a raczej wilczycy dobiegało z dość małej odległości. Odwet, pomyślałam. To na pewno Satoshi przyszedł mnie uratować.
   Księżyc miał już powoli ustępować miejsca Słońcu, ale chłód jaki poczułam a futrze i we krwi nie był czymś, czym bym się spodziewała. Dlaczego było mi tak strasznie zimno? Skąd bił ten nieskazitelnie morderczy chłód?
   Nie miałam zbyt dużo czasu na myślenie nad tym, ponieważ na płaskowyż, na którym się znajdowaliśmy weszła właśnie wilczyca.
   Jej piękne, gęste i czarne futro błyszczało się, odbijając ostatnie refleksy Księżyca. Podeszła do mnie i dopiero teraz zauważyłam, że jest o wiele większa, niż normalne wilki. Musiała być kimś naprawdę potężnym. Gdy zbliżyła się dostatecznie blisko nagle poczułam ogromny ból w szyi. To był nóż. W chwili nieuwagi spuściłam wzrok z Kleiry, która to wykorzystała i wbiła sztylet idealnie w tętnice. Zostało mi niewiele życia, pomyślałam.
   Wilczyca podeszła bardzo blisko. Kleira rzuciła jej wyzwanie.
   - Walczysz o to ścierwo?
   - Nie. - Zdziwiłam się odpowiedzią wilczycy. - Ale nie będziesz besztać krwią niewinnych mojej ziemi! - warknęła, op czym rzuciła się wprost na Kleirę. Dziewczyna wyła z bólu, ale nagle zrobiło się cicho. Po chwili jednak, gdy miałam już ostatni raz zamknąć oczy zobaczyłam nad sobą świecącą postać. Była to ta wilczyca. Powiedziała coś, ale zrozumiałam tylko parę słów:
   - ...będzie, jakbyś była w śnie...
   Po tym zamknęłam oczy i udałam się w długą, nudną podróż do światełka, które tliło się przed moimi oczami. Czy ja umarłam? Tylko to pytanie zaprzątało mi teraz głowę...

__
Olim lucem pervenit switch oculus doll inani - Gdy tylko światło dotrze do oka zmienisz się w pustą lalkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz